.
  • 4
  • 2
  • 1
  • 10
  • 3
  • 8
  • 9
  • 7
  • 5
  • 6

Światowid - "Światowid niejedno już w swym życiu widział. Usłyszał on kiedyś prawdę tę niezwykłą, że kształcą podróże nad wyraz, wybitnie. I wziął sobie Światowid tę prawdę do serca. Schował ją głęboko. Obiecał zaś sobie, że już nigdy, innym niż ten sposobem, wiedzy czerpał nie będzie. Postanowienie swoje szybko wdrożył w życie. Albania, Czarnogóra, Chorwacja, Grecja, Turcja - taką trasę szczwany wziął sobie na wyjście.


Światowid, podążając pośród Turcji ścieżek, napotkał wędrowca. Zdziwiony był przy tym, bo stworzenie owo, znakomicie było doń podobne. Styl ten sam i gęba ta sama. Postanowił Światowid bliżej mu się przyjrzeć, by sprawę obadać i zagadkę rozwikłać. Oględziny wykazały różnic brak zupełny. Oswoił się Światowid z dziwnym tym widokiem, a że ciszy nie lubi, zadając konwersacje począł. Okazało się, że osobnik przypadkiem poznany pochodzi ze szczepu krasnoludków zimnolubnych, na biegunie na świat przyszedł i w igloo niewielkim całe dzieciństwo spędził, a imię jego takie samo jak i Światowida. Opowiedział on Światowidowi, że z racji wykonywanego na co dzień zawodu podróżować mu przyszło po krajach zbyt ciepłych, że wytrzymać już tego dłużej on nie może, ze cierpi okrutnie i męczy się wybitnie. Światowid pomyślał, a że głupi nie jest, plan wykombinował i nowemu przyjacielowi przedłożył. Od tej pory Światowid za Światowida po ciepłych krajach służbowe odbywa podróże, a tamten z kolei, za kierunek obrał wszelkie lodowate globu ziemskiego rejony. I zdaje jeden drugiemu codziennie relacje - gdzie był, co widział i słyszał, przekazując przy tym szczegółowa fotograficzną dokumentację do wglądu .


Światowid i Światowid mnóstwo miejsc zwiedzili. Widzieli już wszystko. Gdzie chcieli, tam byli! Gdy czas pewien nastał, pomyślał Światowid (ten co zimno lubi), że w podróżach przerwa! Odpocząć by trzeba! Postanowił więc, że kąt znajdzie cichy i gęby przyjazne, które opiekę nad nim roztoczą."


( http://festiwal.krasnale.pl/artykuly/1/WYGRAJ-KRASNALA )

.